Nie było i nie jest naszym zamiarem mieszanie się w kwestie będące wewnętrznymi sprawami Waszego Państwa. Nie było i nie jest naszym zamiarem naruszanie zasady respektowania samodzielności i suwerenności. Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby demokracja w Waszym Państwie była zagrożona tak samo jak nie możemy się zgodzić na niebezpieczeństwo odłączenia się Polski od Wspólnoty Europejskiej. To nie są tylko Wasze sprawy. Są to wspólne sprawy wszystkich państw demokratycznych i wszystkich państw Unii Europejskiej, zjednoczonych, aby zagwarantować niezależność, pokój i bezpieczeństwo w Europie.

Oto fragment tajnego listu, który przybył z Brukseli do Warszawy. Mając dobrego informatora udało nam się go przejąć. Takie zdania usłyszała część z Was jakiś czas temu. Przeprowadziliśmy sprytnie zaplanowany eksperyment, który dał wyniki, które nas zaskoczyły, niestety, w smutny sposób. Do tego, jaka jest dzisiejsza Europa wrócę później, najpierw trochę historii.

W latach ’60 w Czechosłowacji zaczęły narastać głosy opozycyjne wobec władzy. Spowodowane były przede wszystkim przez kryzys gospodarczy i społeczny, coraz mocniej ogarniający to państwo po 1948. Oprócz tego na Słowacji dochodziły napięcia na tle narodowościowym. To wszystko powodowało szybko postępującą falę odwilży. Już początkiem lat ’60 wzywano do uznania wyklętego do tej pory Franza Kafki – niemieckojęzycznego pisarza pochodzenia żydowskiego, związanego mocno z Pragą – stolicą Czech. Odsyłam do jego powieści, w których stworzył model nazwany sytuacją kafkowską, chodzi w nim o konflikt jednostki z kimś, kto ją kontroluje. Groteska, niejednoznaczność, poczucie zagrożenia – to wszystko znajduje się u niego.

Wracając do tematu – ideologia komunistyczna nie przystawała do zmian społecznych (np. powstania Czechosłowackiej Nowej Fali), czy importowanych z Zachodu prądów kulturowych, jak np. ruchu hippisowskiego. Zaczęto przeprowadzać reformy. W kwestii gospodarki chodziło o liberalizacje  cen i wprowadzenie elementów wolnorynkowych – oczywiście nie chciano zlikwidować gospodarki socjalnej, chodziło raczej o danie przedsiębiorstwom większej samodzielności. Jeśli chodzi o politykę – Komunistyczna Partia Czechosłowacji miała zachować swoją rolę kierowniczą, jednak miała ona być bardziej pluralistyczna. Zwiększyła się też wolność prasy, słowa, swobody przemieszczania się.

W skrócie – wszystko szło w dobrym kierunku, kierunku zmian i obalenia socjalizmu.

Oczywiście to wszystko nie mogło się spodobać Moskwie. Zagrożone było istnienie całego Związku Radzieckiego – w innych państwach zaczęły popularyzować się hasła przeciwko komunizmowi – np. „Polska czeka na Dubčeka” (który wprowadzał te zmiany w Czechosłowacji). Co więcej, na spotkaniu przedstawicieli partii komunistycznych w Dreźnie określono to, co działo się za naszą południową granicą jako „kontrrewolucje”. Jeśli oglądaliście film Czarny Czwartek Antoniego Krauzego to na pewno kojarzycie zdanie „Z kontrrewolucją się nie rozmawia. Do kontrrewolucji się strzela.”

I to niestety stało się w 1968 roku. W nocy z 20 na 21 sierpnia rozpoczęła się operacja Dunaj, która skutecznie przywróciła socjalizm. Wziął w niej udział cały Układ Warszawski, w tym również Polska, czego starsi Czesi do dziś nie potrafią nam wybaczyć.

Więcej informacji na temat operacji Dunaj i ogólnie Praskiej wiosny znajdziecie w internecie (dla leniuszków: https://pl.wikipedia.org/wiki/Praska_wiosna oraz https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_„Dunaj”) chodziło mi tylko o szybkie nakreślenie obrazu zaistniałej sytuacji. Sytuacji, w której ludzie chcą zmian tego, co jest narzucone odgórnie. Przede wszystkim wolności i suwerenności.

Wykorzystując pewnego rodzaju zamieszanie w aktualnej polityce polskiej pozwoliłem sobie na małą manipulacje wykorzystując przytoczony na początku cytat. Specjalnie dobrałem osoby, którym go przekazałem, tak, aby mieć osoby o jasno zdeklarowanych poglądach politycznych, zarówno z jednej jak i drugiej strony. Wniosków łatwo się domyślić, powiem tylko, że pierwsza część przyznała zachodnim władzom racje, podkreślając, jak ważna jest obrona demokracji w Polsce, druga grupa sądziła coś zupełnie odwrotnego. Tego można się było łatwo spodziewać 🙂

Zaskoczyło mnie za to coś innego. Nikt z tych osób nie zauważył tego, co pewnie widzi już wiele z was – tekst jest wymyślony. Nie został jednak wybrany przypadkowo, to zmieniony fragment listu znany jako doktryna Breżniewa, pozwolę sobie zacytować:

Nie było i nie jest naszym zamiarem mieszanie się w kwestie będące wewnętrznymi sprawami Waszej Partii i Waszego Państwa. Nie było i nie jest naszym zamiarem naruszanie zasady respektowania samodzielności i równości w stosunkach pomiędzy partiami komunistycznymi i krajami socjalistycznymi […]. Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby wrogie siły zawróciły Wasz kraj z drogi socjalizmu i spowodowały niebezpieczeństwo odłączenia się Czechosłowacji od wspólnoty socjalistycznej. To nie są tylko Wasze sprawy. Są to wspólne sprawy wszystkich partii komunistycznych i robotniczych i wszystkich państw zjednoczonych sojuszem przez współpracę i przyjaźń. Są to wspólne sprawy naszych państw, które zjednoczyły się w Układzie Warszawskim, aby zagwarantować niezależność, pokój i bezpieczeństwo w Europie, aby stawić tamę imperialistycznym siłom agresji i rewanżyzmu.

Jak dobrze widać, pomijając kilka zmian stylistycznych i skrócenie tekstu, jedyne co zamieniłem to stwierdzenia w stylu „Waszej Partii”, „partiami komunistycznymi”, „krajami socjalistycznymi” itp. na stwierdzenia w stylu „waszego państwa”, „demokracji” itd.

Nie trudno wyjść z zdumienia jak wiele narracja współczesnej polityki europejskiej ma wspólnego z narracją prowadzoną np. przez ZSRR.

Wnioski pozostawiam czytelnikom 🙂