Niezależnie od tego, czy jesteśmy za przyjmowaniem imigrantów, czy przeciwko, trzeba przyznać jedno – Kaczmarski miał racje śpiewając:

„Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…

Patrzy na równy tłumów marsz
Milczy wsłuchany w kroków huk
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg…”

Nie oznacza to, że jestem za przyjmowaniem nielegalnych imigrantów, bo nie jestem. Nie oznacza to, że jestem przeciwko aresztowaniu ludzi, którzy są aresztowani zgodnie z prawem (dura lex, sed lex).

Chcę tylko zauważyć jedną rzecz. Mury rosną. Europa rozpada się od środka. Każdy zwala winę na sytuacje na kogo innego.

Orban dobrze przewidział, że Merkel zamknie granice i zdążył zabezpieczyć swoje zanim to się stało. Gdy ogłosił budowę płotu granicznego poszła na niego fala krytyki. Niezależnie od tego zrobił dobrze. Gdyby tego nie zrobił dziś fala ludzi zamiast stać na Serbii, stałaby na Węgrzech. Orban zadbał o swój kraj. „A mury rosły, rosły, rosły…”.

Oglądam dzisiaj filmy z tego, co się dzieje na granicy Serbsko-Węgierskiej i muszę przyznać że rozbawiła mnie jedna rzecz. Wszechobecność ludzi z kamerami. Na każdym ujęciu widać jeszcze więcej ludzi filmujących.

Gdyby III wojna światowa miała wybuchnąć teraz – moglibyśmy ją oglądać na żywo w telewizji.

Mnóstwo ludzi mówi, że musimy ich przyjmować, bo oni są w złej sytuacji. Zgadzam się, nie jest im dobrze. Tylko w dziwny sposób te głosy pojawiły się dopiero teraz. Drodzy obrońcy „biednych kobiet i dzieci” – gdzie byliście jeszcze 2 lata temu? Czy wtedy nie było na świecie „biednych kobiet i dzieci”, których możnaby przyjąć z krajów objętych wojną? Irak, Afganistan, Somalia, Erytrea, miliony ludzi, którzy od lat żyją na terytoriach objętych wojną. Miliony ludzi, którzy od lat potrzebują pomocy nie mniej, niż ci ludzie, którzy rzekomo przyjeżdżają z Syrii.

Skoro tak mocno leży wam na sercu pomaganie ludziom w potrzebie – to dlaczego nie krzyczycie głośno o ściąganie naszych rodaków z wschodniej Ukrainy? W czym oni są gorsi?

Odpowiem za was: nie są czarni.

I nie są muzułmanami.