Temat mojej pracy maturalnej brzmiał: Dylematy moralne bohaterów literackich – omów zagadnienie odwołując się do bohaterów wybranych utworów. Praca sprzed kilku miesięcy już raczej do niczego mi się nie przyda, więc uznałem, że po prostu ją tutaj wstawię, dzieląc się z wami. Jeśli przyda się chociaż jednej osobie, to będzie oznaczało, że było warto


 

 

1.     Wstęp

Wybrałem ten temat, gdyż dylematy moralne są czymś, co prawie każdy z nas w życiu doświadcza. Jest wiele sytuacji w bardzo trudnych, w których ciężko wybrać dobrze, czasem nawet nie wiadomo, wybierając, co postąpimy dobrze. Przykładem może być eksperyment myślowy nazwanym „dylematem wagonika” – wagonik wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach wprost w grupę pięciu ludzi. Możemy przestawić zwrotnicę, jednak na drugim torze znajduje się jedna osoba. Przestawiając skazujemy ją na śmierć, zostawiając narażamy na śmierć pięciu ludzi znajdujących się na torze. Wybór nie jest łatwy. Podobnie bohaterowie lektur bardzo często musieli dokonywać ciężkich wyborów. Mam jednak nadzieję, że nikt z nas nie będzie musiał nigdy podejmować tak trudnych decyzji.

2.     Antygona

Pierwszą postacią, którą omówię jest Antygona, tytułowa bohaterka tragedii Sofoklesa. Jest córką króla Edypa, na którym ciąży klątwa związana z zabiciem swojego ojca. Antygona jest to postać dumna, porywcza, zdecydowana i energiczna. Te cechy sprawiają, że mimo zakazu swojego króla – Kreona, pochowała Polinejkesa, swojego brata. Był on zdrajcą, żądnym krwi i władzy, więc Kreon nie chce, aby zarówno Polinejkesa jak i Eteoklesa, który był wiernym obrońcą ojczyzny, stanął w szranki z bratem i ofiarnie bronił Teb, aby ich obu spotkał taki sam pośmiertny los, więc zakazuje grzebania Polinejkesa. Wydaje się mu to racjonalne, że obrońca miasta będzie pochowany z honorami, zaś zdrajca – pozbawiony czci, a jego ciało porzucone, jest to jednak sprzeczne z prawami boskimi. W tamtych czasach było to przestępstwem religijnym. Według prastarego obyczaju sakralnego karze podlegała osoba, która ujrzawszy niepogrzebanego trupa, nie przykryła go choćby cienką warstwą piasku. Antygona w obronie tych praw decyduje się godnie pochować brata. Pragnie ona, aby jego dusza zaznała pośmiertnego odpoczynku w krainie Hadesu i nie błąkała się po świecie.
Była jednak świadoma, że pochowanie brata spowoduje wejście w konflikt z prawem państwowym. Mimo wszystko pozostaje wierna swoim przekonaniom.
Na argumenty Kreona, dotyczące konieczności wydania rozkazu odpowiada:

„Któż wie, jakie wśród zmarłych są prawa?”

W końcu bardziej lęka się ona konsekwencji wynikających z niespełnienia powinności wobec bogów, niż prawa ustanowionego przez człowieka:

„A nie mniemałam, by ukaz twój ostry
Tyle miał wagi i siły w człowieku,
Aby mógł łamać święte prawa boże
Które są wieczne i trwają od wieku,
Że ich początku nikt zbadać nie może.
Ja więc nie chciałam ulęknąć się człeka
I za złamanie praw tych kiedyś bogom
Zdawać tam sprawę. Bom śmierci ja pewna
Nawet bez twego ukazu”.

Wie, ze łamiąc rozkaz naraża się na śmierć, jednak godzi się ze swoim tragicznym losem. Uznaje wyższość bogów, nie człowieka.

Kreon natomiast nawet w momencie, gdy dowiaduje się o przestępstwie Antygony – jego krewnej i narzeczonej jego syna, Hajmona, nie zmienia rozkazu. Uważa on, że ten, kto dopuścił się jawnego złamania prawa, musi zostać ukarany. Nieistotne są tu więzy krwi, powinowactwo, czy uczucia syna, który „walczy” o narzeczoną podczas rozmowy z ojcem. Król radzi mu, aby wybrał sobie inną kobietę na żonę:

„Synu, nie folguj więc żądzy, nie porzuć
Dla marnej dziewki rozsądku! (…)
Przeto ze wstrętem ty porzuć tę dziewkę (…)”

Jednak warto zaznaczyć, ze Kreon sam jest w trudnej sytuacji – musi wybierać między prawem rodzinnym, swoimi uczuciami, sumieniem a prawem państwowym i autorytetem władzy. Nie można przecież zapominać, że Antygona była członkiem rodziny, przedstawicielką rodu królewskiego i narzeczoną Hajmona. Chociażby ze względu na swojego syna Kreon mógł cofnąć rozkaz, jednak obawiał się utraty autorytetu.

Kreon wybierając dobro społeczne naraża się bogom. W Epejsodionie V pojawia się w końcu wieszcz Tejrezjasz, który namawia Kreona do zmiany decyzji, argumentując, że nie zrobienie tego ściągnie nieszczęście na miasto oraz na samego króla. Ten w końcu zgadza się ułaskawić Antygonę i pochować Polinejkesa. Jak się jednak okazuje – Antygona powiesiła się, natomiast Hajmon z rozpaczy popełnił samobójstwo. Na wieść o śmierci swojego syna zabija się również Eurydyka – żona Kreona.
Władca zostaje sam, bez bliskich.

3.     Konrad Wallenrod

Drugą postacią, o której opowiem, jest Konrad Wallenrod – tytułowy bohater utworu Adama Mickiewicza. Ma on dwie biografię i dwa imiona – Konrad Wallenrod to Walter Alf z „Powieści wajdeloty”. Jako dziecko Walter został porwany przez krzyżaków z rodzinnej Litwy, nie traci jednak tożsamości narodowej dzięki pieśni śpiewanych przez Halbana – starego Litwina, który także przebywał na dworze krzyżackim. Pieśni wyzwalają w nim nie tylko poczucie patriotyczną tęsknotę za ojczyzną, ale również nienawiść do zakonu. Jako młody mężczyzna ucieka na Litwę, na dwór księcia Kiejstuta. Zakochuje się tam w jego córce – Aldonie, którą poślubia. Opuszcza ukochaną, by drogą podstępu zniszczyć Zakon. Pod przybranym nazwiskiem, jako Konrad Wallenrod – wstępuje w szeregi zakonu a następnie, już jako Wielki Mistrz – doprowadza do klęski wojsk krzyżackich w wojnie z Litwą.

Bohater musi wybierać wiele razy, a każde rozwiązanie przynieść mu może jedynie cierpienie. Pierwszy wybór, przed którym jest postawiony, to wybór między miłością do ojczyzny, a miłością do kobiety. Okazuje się bowiem, że obie nie mogą w życiu bohatera współistnieć we wzajemnej zgodzie – któreś z nich musi zostać poświęcone. Musi on zdecydować, czy poświęci dobro ojczyzny dla własnego szczęścia, przy boku ukochanej kobiety, czy raczej wybierze patriotyczny obowiązek, tym samym pozbawiając się szczęścia w życiu prywatnym, raniąc ukochaną, a siebie samego skazać na męki tęsknoty i świadomości utraconego szczęścia.
Konrad żeni się z Aldoną, jednak wtedy ma już postanowioną decyzję o zemście na Zakonie Krzyżackim. Gdy pojawia się gorąca, odwzajemniona miłość do kobiety, a przed oczami rysuje się wizja szczęśliwych chwil małżeńskiego życia, bohater staje przed trudnym wyborem, którego skutki będą dla niego tragiczne – wybierając ojczyznę traci możliwość szczęśliwego życia osobistego, gdy zaś wybierze miłość ukochanej zrujnuje spokój własnego sumienia.

„Szczęścia w domu nie zaznał, bo nie było go w ojczyźnie”

Ład narodowy stanowi gwarancję osiągnięcia szczęścia osobistego. Walter Alf opuszcza Aldonę skazując zarówno siebie, jak i ją na rozpacz i cierpienia z tęsknoty. To, że ją rani, nie pozostaje dla niego bez znaczenia; często w trakcie, gdy rozmawiają, przewija się ubolewanie Konrada nad jej losem, zrujnowanym szczęściem.

Warto tutaj zauważyć pewną analogię między głównym bohaterem a autorem powieści. Adam Mickiewicz będąc na zesłaniu w Rosji. Pracował nad tekstem, gdy był przymusowo zatrudniony w kancelarii generała-gubernatora, księcia Dymitra Golicyna, jako urzędnik państwowy. Jego sytuacja była tym samym dwuznaczna – z jednej strony znany był już jako działacz filomacki, z drugiej strony służył (chociaż wbrew własnej woli), znienawidzonemu zaborcy. Na co dzień był posłusznym urzędnikiem administracji carskiej, myśli jego jednak cały czas krążyły wokół walki z zaborcą i wyzwolenia się Polski. Do wszystkiego dorzuciła się klęska powstania dekabrystów, w których Mickiewicz stracił swoich bliskich rosyjskich przyjaciół. Uświadomił sobie też w tym momencie, ze Rosja jest zbyt potężnym mocarstwem, aby pokonać ją w otwartej walce – należało poszukać innych dróg.

Mickiewicz musiał uzyskać zgodę carskiej cenzury, co dla niego – poety zesłanego za antyrosyjską działalność – nie było prostym zadaniem. Akcje utworu umieszcza więc w XIV wieku. Nie mógł przecież napisać o walce z zaborcą wprost – cenzura nigdy by tego nie dopuściła do druku.

4.     Hamlet

Kolejną postacią jest tytułowy Hamlet z tragedii Williama Szekspira. Jest on księciem duńskim, którego ojciec dopiero co umarł. Okazuje się jednak, że śmierć nie była spowodowana chorobą, wypadkiem ani żadną inną naturalną przyczyną. Duch starego Hamleta objawia się synowi i oświadcza mu, że został zamordowany przez Klaudiusza – stryja Hamleta.

Dylemat moralny tej postaci nie jest tak dobrze widoczny jak innych które omawiałem i omówię. Specjalnie przywołałem jedną taką, aby pokazać, że niekiedy dylematy mogą być ukryte między wierszami. Chciałbym bowiem na chwilę wczuć się w postać Hamleta. Po śmierci ojca jego matka, Gertruda, bardzo szybko wychodzi za mąż za Klaudiusza – stryja Hamleta, który później okazuje się mordercą ojca naszego bohatera. Hamlet zostaje tym samym osamotniony, jednak sam również izoluje się od świata. Można zadać tutaj pytanie – dlaczego to robi? Do matki mówi, że

„Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę”

Staje się bezlitosny dla Gertrudy i Ofelii, które przecież kocha i szanuje w głębi serca. Nakłada sam na siebie maskę szaleńca, wychodzi mu to tak dobrze, że nawet grabarze uważają go za obłąkanego. Nie zdejmuje ich przed nikim oprócz Horacego oraz w kilku momentach przed matką.

Wcielmy się teraz w niego. Jest zagubiony i osamotniony. Widzi ducha swojego ojca, który opowiada mu o tym, że zginął, tylko został zamordowany przez Klaudiusza. Hamlet przysięga pomścić zbrodnię na królu, wybierając tym samym drogę zemsty, jednak zabójstwo jest sprzeczne z jego szlachetną i wrażliwą naturą. Jego życie komplikuje dodatkowo stryj, który odczuwając zagrożenie obecnością młodego Hamleta planuje wysłać bratanka do Anglii. Hamlet zostaje postawiony w sytuacji, w której musi zachować się niejako wbrew sobie, spróbować zabić Klaudiusza, bo jeżeli tego nie zrobi, nie będzie w stanie pomścić ojca. W końcu dochodzi do pojedynku między Hamletem a Laertesem, którego ojca zabił Hamlet. Laertes walczy zatrutym floretem, królowa wypija zatruty toast a w końcu król również zostaje zabity.

5.     Granica

„Granica” Zofii Naukowskiej opowiada historię Zenona Ziembiewicza – syna zubożałych szlachciców, Waleriana Ziembiwicza i Joanny z Niemierów. Wraz z rozwojem akcji stopniowo wyłania się obraz Zenona – człowieka o skomplikowanej i niejednoznacznej naturze, który w pewnym momencie przestaje panować nad sytuacją. Pomimo wszystko uważam, ze nie był złym człowiekiem, bowiem początkowo starał się postępować zgodnie z własnymi zasadami moralnymi, niestety bardzo często musiał dostosowywać się do niekorzystnego dla niego obrotu spraw, zmuszony do ustępstw w swoich zasadach, które były konieczne, aby osiągnąć zamierzony cel.

Warto zastanowić się już nad samym tytułem. Tytułowa „Granica” może być rozumiana na kilka różnych sposobów.
Granica społeczna – jej symbolikę odnajdujemy w kamienicy Kolichowskiej, to „co dla jednych jest podłogą, to dla innych jest sufitem”. W powieści odnajdujemy kilka warstw społecznych, oddzielonych symboliczną granicą. Górna warstwa to arystokracja, bogaci mieszczanie oraz członkowie sfer rządowych. Druga to mieszczanie – na przykład Elżbieta, Zenon czy Kolichowska. Ostatnia warstwa to proletariat, np. Justyna i jej matka.
Zenon Ziembiewicz przekracza tą granicę wdając się w romans z Justyną, którego nie potrafi zakończyć. Gdy w końcu chce to zrobić okazuje się, ze jest ona w ciąży. Daje on jej pieniądze mówiąc, że ma zrobić, co chce, sugerując tym samym usunięcie ciąży. Powoduje to u niej wyrzuty sumienia z tego powodu, co początkuje chorobę psychiczną, która powoduje. Zenon decydując, że Justyna musi usunąć ciąże przekracza kolejną granicę – granicę moralną. Swoim postępowaniem wobec dziewczyny powiela schemat zachowań swego ojca, który zawsze potępiał. Dokonuje wyborów niezgodnie ze swoimi wcześniejszymi poglądami.

Kolejnym ustępstwem moralnym jest przyjęcie propozycji Czechlińskiego. Z jednej stronu umożliwia mu to ukończenie studiów, z drugiej jednak pisząc artykuły dla „Niwy”, których treść była niezgodna z jego poglądami ma wrażenie, że zaprzedaje własną duszę. Łudzi się, że po zdobyciu dyplomu będzie wreszcie mógł „żyć uczciwie”. Później podejmuje pracę redaktora tego pisma – motywuje to koniecznością spłaty zaciągniętej pożyczki i możliwością szybszego zabrania Elżbiety do ich wspólnego mieszkania. Warunkiem przyjęcia było stonowanie tekstów – miały być mniej radykalne. W razie konieczności miał również zatajać lub koloryzować niektóre fakty. Zenon na wszystko przystawał a jego moralna granica rozszerzała się – sprzeniewierzał się własnym ideałom.

Ziembiewicz jest postacią, która próbuje zachowywać się dobrze, jednak dążąc do celu wiele razy staje w sytuacji, w której albo sprzeniewierzy się swoim zasadom albo nie będzie mógł osiągnąć celu.

6.     Podsumowanie

Problem dylematów moralnych jest widoczny w życiu i był zauważany na przestrzeni wieków przez wielu autorów. Zaczynając od starożytności – Antygonę aż do współczesnej Granicy widzimy problem dokonywania wyborów przez bohaterów. Niełatwo jest wybrać dobrze, kiedy każdy wybór niesie za sobą złe konsekwencje.