Dawid Adrian Izydor

Tak, to ja

Some kind of little world 5. Horses

Stojąc na skraju lasu widziałam w oddali chatkę człowieka od koni. Tak nazywałam go sobie w głowie od rana. Łukasz… to znaczy Kaeyr niewiele mi o nim powiedział. Ma to być jego dobry przyjaciel. Poranek minął nam szybko. Trochę zbyt… Continue Reading →

Dzisiejsza Europa w obliczu socjalistycznej Czechosłowacji lat ’60. Sprytny eksperyment.

Nie było i nie jest naszym zamiarem mieszanie się w kwestie będące wewnętrznymi sprawami Waszego Państwa. Nie było i nie jest naszym zamiarem naruszanie zasady respektowania samodzielności i suwerenności. Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby demokracja w Waszym… Continue Reading →

Zarzuty wobec systemu oceniania

Klasyczny system oceniania zawsze wzbudzał we mnie wiele wątpliwości. Było to zarówno w czasach, gdy zdobywałem same „piątki” jak i w tym, gdy były gorsze oceny. Chodziło mi o to, że ten system jest praktycznie całkowicie nieobiektywny. Kryteria oceniania w… Continue Reading →

Międzywydziałowe Koło Naukowe „Omega”

Wspaniała wiadomość dla każdego studenta UJ! Międzywydziałowe Koło Naukowe „Omega” powoli rozpoczyna w końcu swoją działalność. Tym samym zapraszam wszystkich na cotygodniowe spotkania w poniedziałki, w trakcie których będziemy dyskutować o różnych, wcześniej ustalonych tematach. Więcej informacji będzie dostępnych na… Continue Reading →

Oczy nienawiści, cz.1

Nie wierzyła własnym oczom. Bezczelność tego chłopaka była dla niej nie do zniesienia – po tym wszystkim co jej zrobił, miał odwagę pojawić się w tym miejscu. Tutaj, co gorsza rozmawiał z ludźmi jakby nic się nie stało. Ubrała kaptur,… Continue Reading →

Przemyśleń kilka o systemie nauczania

Nie skończyłem jeszcze całej swojej edukacji, w końcu ciągle studiuje, w każdym razie po tych kilkunastu latach, które minęły od początku mojej przygody z nauką, mogę wiele o niej powiedzieć. Chcę przede wszystkim zwrócić uwagę na to, co w niej… Continue Reading →

Polityczno-imigracyjnych słów kilka.

Niezależnie od tego, czy jesteśmy za przyjmowaniem imigrantów, czy przeciwko, trzeba przyznać jedno – Kaczmarski miał racje śpiewając: „Patrzył na równy tłumów marsz Milczał wsłuchany w kroków huk A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg… Patrzy na… Continue Reading →

Some kind of little world 4, Water and Sand 2

Jedzenie naprawdę mi smakowało. Widać było, że olbrzym jest dobrym kucharzem. Opowiadał o swoich ostatnich miesiącach.Z rozmowy wynikało, że ostatni raz widzieli się krótko po tym, jak Minbruk się wprowadził do tego miejsca. Mówił o tym, jak odbudowywał zrujnowany dom…. Continue Reading →

Some kind of little world 3, Water and Sand

Dlaczego ja to powiedziałam?! Zdziwiona pytałam samą siebie. To przecież niemoralne… nawet nie jesteśmy parą. Nawet mi się nie podoba… – Ale pamiętaj, bez żadnych podtekstów! – powiedziałam. – Chociaż chyba lepiej, jeśli dzisiaj wrócę do siebie… wiesz, tak chyba… Continue Reading →

Some kind of little world 2, the first touch

Spadałam coraz dalej i dalej, pokonując strach, tak jak mi Łukasz nakazał. Nagle poczułam, że przestałam spadać. Leżałam na czymś twardym. Spróbowałam otworzyć oczy i otoczyła mnie całkowita jasność. Zmrużyłam oczy próbując przyzwyczaić się do światła. – Spokojnie – usłyszałam… Continue Reading →

« Older posts

© 2017 Dawid Adrian Izydor — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑